• Wpisów:588
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:36 dni temu
  • Licznik odwiedzin:49 529 / 2336 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 



Słowa które wczoraj napisał mi Ktoś, kto dobrze mnie zna...
Nie bez przyczyny są spełnieniem moich marzeń.
Od wczoraj cały czas dzięki temu się uśmiecham.
Jest to mój ulubiony komplement, który słyszę coraz częściej. To daje mi taką siłę i wynagradza ciężką drogę jaką musiałam przejść by stać się tym kim jestem.

Anglia zbliża się wielkimi krokami.
Nie mogę się doczekać momentu spotkania z Madzikiem.
Cudownie pierwszy raz od 11 lat spędzić z Nią urodziny.

Jestem po wszystkich poprawkach i śmiało można nazywać mnie studentką II roku kosmetologii.
Jest cudnie.. Dużo stresu ale gdzieś tam w tym skamieniałym sercu czuję, że było warto. <3

Miłego dnia.
 

 




Weekend jak najbardziej udany.
Wróciłam z domu "prawie" z uśmiechem na ustach.
Z mamą ostatnio ciągle na propsie.
Fajnie, że jest ze mnie taka dumna.
Cały czas bardzo mi na tym zależy.

Kolacja u rodziców Dawida też bardzo udana.
Rocznica, wino i wideo ze ślubu.
Potem jak zwykle noc z Moimi słoneczkami.
Kurde ile ja na to czekałam, żeby tak po prostu usiąść i porozmawiać z dojrzałymi, myślącymi mężczyznami.
Kocham Was wszystkich i każdego z osobna.

O dzisiejszych przygodach raczej wolę nie wspominać. Dobrze, że wszystko się tak skończyło, bo mogło być słabo.

Kochanie moje szykuje kolacje ja się biorę za Mel b i Tiffany i zaczynamy nowy tydzień.
Czuje, że to NASZ czas <3
Miłego wieczoru Wam życzę.
 

 


Jutro poprawka, za tydzień druga i trzecia
najlepsze jest to, że to jedyny problem jaki mam w tym momencie.
Czytam stare wpisy.. Nie mogę uwierzyć że byłam tak rozchwianą emocjonalnie dziewczynką.
W sumie miałam swoje powody, wielu rzeczy nie mogłam zrozumieć a mimo wszystko musiałam się z nimi godzić.

Teraz jest łatwiej, więcej zależy ode mnie, wszystko zależy ode mnie.

Walka w głowie nadal trwa, ale powoli cichnie, powoli godzę się ze wszystkim co przyniesie każdy nowy dzień.

Chce studiować, chcę skończyć to co zaczęłam i wiem, że się uda.

21.09 Anglia <3 Ciesze się znowu jak głupia. Ten wyjazd będzie inny niż wszystkie.
Miłego wieczoru.
 

 



Moja druga dziara. Kolejna, wyrażająca więcej niż tysiąc słów.
Kiedy obiecywałam sobie że będę ją miałam, byłam w totalnej, życiowej DUPIE.
Teraz ? Jestem zaręczona z największa miłością mojego życia, studiuje, na nic nie brakuje mi pieniędzy, czuję się piękna, jestem dumna z mojej indywidualności. Patrząc w lustro nie czuję wstydu. Niczego w życiu nie żałuje. Żadnej sytuacji która nauczyla mnie czegokolwiek.
Spełniło się wszystko o czym marzyłam płacząc w poduszkę z powodu kompleksów, nieszczęśliwej miłości, braku akceptacji. Dzisiaj mogę powiedzieć, ze mam wszystko czego chciałam.
Dziara zostanie ze mną na zawsze tak jak przeszłość. Nie wstydzę się jej. Teraz jestem tym kim jestem tylko dzięki sobie i własnej sile. Każdemu, nawet największemu wrogowi, życzę żeby czuł to co ja kiedy patrzę w lustro.
Jestem inna, jestem dumna z siebie jak paw!
 

 


Znowu długo mnie tu nie było.
Znowu jestem chora. Przeżyłam zębowy koszmar. Nie życzę togo nikomu... straszny ból, opuchnięta twarz, gorączka.
A to tylko dlatego, że zaufałam ''dobremu'' dentyście.

Tyle w około choroby, raka, cierpienia. Przeraża mnie to, ale też skłania do docenienia swojego życia i przetrwania ciężkich chwil. Zawsze kiedy mi źle, myślę o ludziach którzy mają gorzej ode mnie.
To daje mi siłę- pokazuje, że przecież nie jest aż tak tragicznie.

Wielkimi krokami zbliżają się wielkie zmiany.
Początek nowego życia. Myślałam, że bedę czuła większy entuzjazm. Niestety strach i nieuzasadniony lęk powoduje, że mam ochotę skulić się pod kocem przytulić do mamy i tak już zostać.
Mam zbyt duże ambicje. Muszę jak zawsze dać siebie wszystko- i mam nadzieje, że przynajmniej tym razem los się do mnie uśmiechnie.

Nie chcę przetrwać życia- chce je przeżyć i to jak najlepiej!
A czuję, że rodzą się we mnie zmiany. One zawsze dają mi siłę.

A tak poza tym do w piątek koncert Słonia. Nie mogę się doczekać. Przyda mi się trochę rozrywki. Sobota, Niedziela szkoła.
Nareszcie czegoś się nauczę.

Potem praca praca i tak dalej.

Miłego dnia życzę. ; )
 

 


Weekend był zajebisty
Porobiłam trochę pazurków, odpoczęłam.
Wypady do Koszalina nocą są zajebiste. Piwo, muzyka, moje mordy i bardzo zdrowe żarcie z maka.. ;c
Ale raz nie zawsze.
Zabrał się z nami jeszcze Albert. I byłoo dużo śmiechu jak zawsze z nim.

Wczoraj przedłużyłam sobie weekend i wzięłam wolne.
Od dzisiaj zaczynam nosić okulary.. Nie jestem z tego zadowolona, ale jak trzeba to trzeba.
Czas umówić się jeszcze do dentysty, tak żeby przed wylotem nie było żadnych problemów.

Wkurwia mnie to, że każdy wybór, jakiego muszę dokonać jest pomiędzy tym, co powinnam a tym co czuje.
To dotyczy wszystkiego np. nie widywać się w ogóle, czy słuchać fałszywego pierdolenia i udawać że jest dobrze.
Postawić na wyjazd i tęsknić, czy zostać i żałować do końca życia, że nigdy nie spróbowałam.
Przefarbować włosy na blond niszcząc je przy tym okrutnie, czy zostawić nudny kolor i mieć zdrowe.
to jedna setna moich sprzecznych myśli.

Te wszystko męczy. Chce obejrzeć jakiś długi film i dać mózgowi odpocząć. Chcę na chwile przestać o tym wszystkim myśleć!

Ostatnio znowu oglądamy wszystkie części piły.
Ten film, na prawdę wiele daje do myślenia.
nie jest tylko krwawą wypociną jakiegoś psychola,
jest nauką, że trzeba doceniać swoich bliskich, życie i wszystko co nas otacza, żyć w zgodzie ze sobą. Może przedstawia to w drastyczny sposób, ale jakoś trzeba dotrzeć do masy ślepych owiec.

Dzisiaj kolejna cześć.

Oby do wieczora.
Miłego ;*
 

 

Mój Ukochany <3

Dzisiejszy sen znowu spowodował, że myślę o czymś o czym nie powinnam. Zastanawiam się w ogóle, skąd takie rzeczy biorą się w mojej głowie. Chociaż z jednej strony wolę mieć złe sny i cieszyć się, że się obudziłam, niż śnić jak spełniają się moje marzenia a potem... się budzić.
To chyba najgorsze co może być..

Dzisiaj miałam jechać na koncert zeusa, ale jak zwykle coś stanęło mi na drodze. I tak muszę go zobaczyć jeszcze w tym roku. Nie ma opcji, że nie.

Więc wieczór spędzam w pubie, przed tym idę do okulisty i ogarnę trochę w domu, bo moja Coffe troszkę nabrudziła.

Mobilizuje się ostro na poniedziałkowe ćwiczenia i w końcu zacznę żyć tak jak chcę a nie walczyć o przetrwanie.

Co by sie nie działo, dzisiaj jest piątek! <3
Więc miłego wieczoru wszystkim życzę, bo dzień i tak spędzacie w szkole albo w pracy..

Wpadajcie na mój instagram : https://www.instagram.com/pikusioowa/
 

 

Mój Ukochany <3

Dzisiejszy sen znowu spowodował, że myślę o czymś o czym nie powinnam. Zastanawiam się w ogóle, skąd takie rzeczy biorą się w mojej głowie. Chociaż z jednej strony wolę mieć złe sny i cieszyć się, że się obudziłam, niż śnić jak spełniają się moje marzenia a potem... się budzić.
To chyba najgorsze co może być..

Dzisiaj miałam jechać na koncert zeusa, ale jak zwykle coś stanęło mi na drodze. I tak muszę go zobaczyć jeszcze w tym roku. Nie ma opcji, że nie.

Więc wieczór spędzam w pubie, przed tym idę do okulisty i ogarnę trochę w domu, bo moja Coffe troszkę nabrudziła.

Mobilizuje się ostro na poniedziałkowe ćwiczenia i w końcu zacznę żyć tak jak chcę a nie walczyć o przetrwanie.

Co by sie nie działo, dzisiaj jest piątek! <3
Więc miłego wieczoru wszystkim życzę, bo dzień i tak spędzacie w szkole albo w pracy..

Wpadajcie na mój instagram : https://www.instagram.com/pikusioowa/
 

 

Moje nowe pazurki.
Trochę czasu zajęło mi, żeby je zrobić, ale są piękne i długie.

dzisiaj jestem niewyspana i boli mnie brzuch.
Nie lubię dni, w które w ogóle nie mam siły na nic.
Ale od przyszłego tygodnia zaczynam ćwiczyć.
Codziennie po więcej, uściślam dietę i spędzam więcej czasu na spacerach.

Koniec z lenistwem w domu przed tv, która kusi mnie ostatnio nowymi sezonami programów, które lubię.

Jutro już piątek. i moje ulubione dni tygodnia się zaczynają ; )

Na dzisiaj nie mam żadnych, mądrych przemyśleń.
Chciałam tylko pochwalić się pazurkami i pożalić, że źle się czuje.

Dzięki za uwagę, miłego dnia
 

 

Moja gryząca księżniczka.

Nareszcie pojawiło się słonko <3
Długo na to czekałam.
Aż chce się żyć, czuć nadchodzące zmiany, o których na samą myśl jestem taka szczęśliwa!

Decyzja w sprawie naszej przyszłości prawie podjęta.
Te platoniczne rozmowy powoli ułożyły się w logiczną całość. Ciężko jest pogodzić ze sobą dwa inne charaktery, wykształcenie, zainteresowania i sytuacje rodzinne i wybrać odpowiednią drogę dla obu z nas. Ale wydaje mi się, że nasza miłość pcha nas w jednym kierunku.

Kompromisy są najważniejsze, bo przecież nigdy nie wiadomo czy na czyimś pomyśle, nie wyjdziesz lepiej niż kierując się swoją intuicją.

Na szczęście jesteśmy młodzi, silni i odważni- dlatego zawsze damy sobie radę

Pamiętam jak siedziałam w bursie, 2 lata temu. Tak bardzo nienawidziłam tego miejsca, że codziennie pijąc kawę i malując się do szkoły, której też nienawidziłam , myślałam o przyszłości. Codziennie tworzyłam obraz tego, jak będzie wyglądało moje życie, co będę jadła, jak będę wyglądała, gdzie mieszkała, pracowała.

A ta przyszłość nadeszła, już w niej żyje, aż ciężko mi w to uwierzyć.
Jestem bardzo szczęśliwa, że bez względu na całe zło które mnie otacza, potrafię iść do przodu, potrawie zmienić myślenie, zrozumieć pewne zachowania, zapomnieć o sytuacjach i ludziach, przez których bolało serce.

Jestem tutaj, cały czas niezmienna, taka sama. To moja największa duma.

Miłego dnia.
 

 


Wieczór u Justyny udany.
Duużo wspomnień i śmiechu. Własnie takie dni lubię najbardziej.

Mam swojego cudownego pieska <3
Jestem teraz w pracy a moja księżniczka czeka na mnie w domu
Już od tak dawna chciałam mieć swojego zwierzaka.
A moja niebieskooka piękność to był najlepszy wybór.
Ciężko będzie się z nią pożegnać na całe 4 albo 5 miesięcy..

Czas bardzo szybko leci. Wiele rzeczy się zmienia, jedne na lepsze, drugie na gorsze.
O niektóre sprawy należy walczyć i dążyć do osiągnięcia celu, ale czasami dla własnego dobra trzeba po prostu odpuścić.
Śmieszy mnie to, że to wszystko tak diametralnie się zmienia. To bez czego nie wyobrażaliśmy sobie życia kiedyś- dzisiaj nie jest nam w ogóle potrzebne, wręcz zbędne. Tęskni się wtedy tylko i wyłącznie za wspomnieniami z tym związanymi. Chciałoby się wtedy przenieść do tego czasu, żyć tym chociaż przez chwile, ale w czasie teraźniejszym nie ma już na to miejsca.

Życie potrafi być przewrotne i wredne, ale to co nam zostało to śmiać się z tego i iść dalej. Bo stanie w miejscu, albo walka z wiatrakami nic nam przecież nie da.

Miłego dnia życzę ; )
 

 

Bardzo dziękuje za cudowny prezent <3
Jestem księżniczką najcudowniejszego chłopaka na ziemi

Wczoraj z Misiakiem zrobiliśmy w moim pokoju mały remont.
Jego pomysły zawsze są świeże a ich wykonanie jeszcze lepsze <3
Teraz będzie nam o wiele wygodniej

Rozmowa z Madzią też tak wiele mi dała.
Dawno nikt nie powiedział mi tyle ciepłych, budujących słów.
Powoli zaczynam sobie uświadamiać, że to co mówiła jest prawdą.

Dzisiaj wielki dzień.
Jadę z Dawidem po nowego pieska. <3
Na razie będzie malutki i słodki, ale jak urośnie too.. nie radzę mnie denerwować

W sobotę jedziemy do dżasty na domówkę <3
nie mogę się doczekać, bedzie zajebiście

a w niedziele Jantar. Kolacja i pobiegamy troche po sklepach

Miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


No to mamy 3 lata <3
Przy tak fajnym chłopaku czas leci na prawdę szybko.
Ale mimo wszystko pamiętam początki tej znajomości.
Były dosyć ciężkie, bo z trudem przychodzi mi przyzwyczajanie się do zmian. Ale udowodnił mi że warto.

Połączyła nas pasja, silne charaktery, przez które czasami było nam ciężko się dogadać, ta sama muzyka, długie, szczere rozmowy i w moim przypadku jego zajebisty styl bycia! <3

Przetrwaliśmy razem już tyle zła, którego tak bardzo nienawidziłam, ale patrząc na to z biegiem czasu bardzo dużo nas to nauczyło.

Pamiętam wszystko, i za każdy dzień jestem Ci bardzo wdzięczna !

Kocham Cię i dziękuje !
  • awatar My Life Story: Gratulacje :) Dużo dobrych chwil i zapraszam do siebie :)
  • awatar Beautiful Fetish: oooo gratki <3 i żebyście wytrwali co najmniej drugie tyle :3 I podziwiam za wytrwałość jeśli chodzi o silne charaktery, u mnie to często wszystko psuje ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 




No to czas urodzin, imienin powoli dobiega końca.
Od tygodnia z powodu choroby siedzę w domu. Ten czas był mi bardzo potrzebny. Tyle znowu przemyslałam. Jak zawsze po tych wnioskach jest mi lepiej i lżej na serduchu.

Dzisiaj przeglądając insta zobaczyłam zdjęcie pewniej dziewczyny, która właśnie w tym momencie spełnienia moje marzenie. I to co mnie przeraził o to fakt, że pierwsze co poczułam to złość i zazdrość, ale w po chwili uświadomiłam sobie, że przecież nie robię nic, żeby je spełnić.

I ten odruch bezwarunkowy, który na pewno pojawia się też u innych znowu dał mi do myślenia.

Bardzo chciałabym, żebym nie zapomniała jak wiele nauki wyniosłam z tego tygodnia.

Dzisiaj Paluch...
  • awatar white~dove: zrobaczałego ? :D o co chodzi w ogóle?
  • awatar Gość: Ja sie nic nie zmieniłam Natomiast Ty bardzo Pozwól mi odejść NIE CHCĘ TWEGO ŚWIATA.. ;((( Daj żyć Tak bardzo boli oddech NIE CHCĘ zrobaczalego Twego serca Którym zło w każdą stronę jak chce pomiata... NIE CHCĘ - po prostu NIE NIGDY NIE WRÓCĘ NIE CHCĘ PO PROSTU NIE
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Jak zwykle w swoje urodziny robię sobie tutaj mały rachunek sumienia.
Zacznę od złych rzeczy, bo oczywiście moja ambicja zawsze wyolbrzymia te złe aspekty mojego życia.
Przede wszystkim, żałuje, że w tym roku (zaczynając od dnia moich 19 urodzin) tak często i mocno się złościłam. Często czułam gniew, tak mocny i tak destrukcyjny, że samą mnie to przerażało.

Druga rzecz, to fakt, że zbyt często myślę o porażce. Po czym okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Przecież zazwyczaj to co widzę w ciemnych barwach okazuje się nie takie okropne jak mi się wydaje. A 90% spraw, których się podejmuję i tak wychodzą. Już nigdy więcej nie zrezygnuje ze spotkania, wyjazdu, imprezy tylko dlatego, że się boje, że mi się nie chce, czy dlatego, że mam złe przeczucia. Tak nie wolno !

Kolejną cechą, nad którą na pewno postaram się popracować właśnie od dzisiaj do dnia moich 21 urodzin, to skupiać się NA POZYTYWACH o wiele bardziej niż na tych złych emocjach i sytuacjach.
Zacznę dostrzegać i mówić o czymś co mnie buduje, a nie niszczy i spycha w dół.

A teraz przyjemniejsza część. ; )
Na pewno mam w sobie w chuj pewności siebie więcej.
To bardzo mi pomaga przetrwać w okolicznościach niekorzystnych dla mnie. Jest to o tyle fajne, po pozwala mi poznać siebie na wielu płaszczyznach.

Zaczęłam mieć serio wyjebane, a przestałam udawać, że tak właśnie jest.
w tym momencie jak mówie, że mam coś gdzieś to na prawde mam coś gdzieś.

Nauczyłam się wybaczać, ale też egzekwować od ludzi tego, czego oczekuje, jeżeli jest problem to po prostu znikam z życia danej osoby. Boli, ale szybko mija.

Nie udaje kogoś kim nie jestem, ale to już od dawna. Mimo wszystko piszę o tym co roku bo jest to moją największą dumą. Wiadomo, że w pewnych momentach można przeklinać, śmiać się na całą morde, tańczyć jakbym była sama na parkiecie, ale są też momenty, że trzeba się zachować tak jak należy. Ale zawsze w tym wszystkim jestem po prostu Sobą! Nie boje się wyjść bez makijażu, kłócić się na temat własnych poglądów, ogólnie mówić tego co myślę, tylko dlatego, że ktoś sobie coś złego o mnie pomyśli. A ludzie którzy tak robią niestety wymierają.. przeraża mnie to.

Mam pasje, nawet 2. Jeżdżę do szkoły, chodzę do pracy, zajebiście gotuje, mam wspaniałego faceta, mam Were, pomagam bliskim jeśli tylko potrafię, moje pomysły i to co mówię i robię zazwyczaj odchodzi od ''normy'' ale kto kurwa niby ustalał jakieś odgórne zasady na wszystko ..

Aha no tak i jeszcze spełniłam swoje marzenie : byłam w Anglii <3
z dziarą nie wyszło, ale co się odwlecze i takie tam.

podsumowując. Co roku staje się coraz silniejszą osobą. I nie mogę tutaj nikomu przypisać tej zasługi jak tylko i wyłącznie sobie no i może paluch, słoń, zeus, rover, bisz i kali trochę mi pomogli. <3
Na dzień dzisiejszy nie złamie mnie już nic. Zupełnie nic.

Z Łukaszem zobaczę się w piątek <3 a całą resztę zobaczę jeszcze w tym roku!

Miłego wieczoru życzę. <3
 

 

Zdarzyła mi się mała tragedia, ale juz wszystko naprawiłam.

Ten weekend był straszny pod wieloma względami, ale na szczęście juz minął. Teraz może być tylko lepiej.
Jestem chora i do końca tygodnia zostanę w domu.
Jutro kończę 20 lat.
I jak co roku napiszę długą notkę o tym z czego jestem dumna, a co mogłabym poprawić.

Tęsknię już za szkołą.. chce się w końcu nauczyć czegoś nowego. ; )

Miłego ; *
 

 


Ahh <3 Ta satysfakcja, kiedy ktoś kto kiedyś potraktował Cię tak jak nie powinien, robi wszystko, żeby zamienić z Tobą przynajmniej jedno słowo.

Takie sytuacje zdarzają się w moim przypadku bardzo często, ale niestety jest za późno o kila słów i gestów.
Sama się sobie dziwie, ale nie czuje żalu. Po prostu nie czuje nic.

Moja dieta i zawziętość sprawiły, że po niecałych 3 tygodniach, mam 1,5 kg mniej, bez ćwiczeń <3
Wiem, że waga potrafi diametralnie się zmieniać, szczególnie u kobiet, ale bliscy mówią, że widać postęp
(mam nadzieje, że nie kłamią).

Dzisiaj mam duużo siły, pomimo wczorajszych ekscesów, bo nareszcie jest piątek. Mój ostatni nastoletni weekend.
Dlatego dzisiaj robię pazurki, relaksuje się i świetnie bawię. ; )

Miłego dnia
 

 

#wassyl

Zauważyłam, że im dalszy dzień tygodnia tym bardziej czuje się zmęczona i opadam z sił.
Nie lubie siebie takiej.
Myslałam, ze z nową dietą bedę miała pełno energii, a tu prosze. W dużej mierze wpływa na to też pogoda. Jest paskudna i wgl mi nie pasuje.

Planuje zrobić dwie fajne rzeczy dla ludzi których kocham i mam nadzieje, że to się uda.
Musze tylko się postarać, przestać marudzić i brać się do roboty.
Ten rok jest dla mnie trochę ciężki: w tygodniu praca, weekendy szkoła. Dobrze, że czasami trafi się jakaś impreza czy zwyczajne wyjście na bro. ; )

We wtorek kończę 20 lat. Sama nie wiem czy się śmiać czy płakać..
ale mała zmiana, na pewno poprawi mi humor ; )
będzie miodnie <3

Miłego dnia.
Mój instagram : http://instagram.com/pikusioowa
  • awatar Ar999: y zmęczeni są tą pogodą, w metrze wszyscy rano tacy nadąsani i nikt się nawet nie uśmiechnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Bezwarunkowo pokochałam hybryde <3
Gdyby nie to, że paznokcie rosną jak głupie, to już w ogóle byłoby super.

Ostatnio sama w sobie znalazłam odpowiedź na bardzo męczące mnie pytanie. Jest mi teraz lżej i lepiej na serduchu.

Dietę trzymam cały czas, pomimo tego, że w domu jest pełno słodyczy. Tylko wkurza mnie fakt, że każdy na temat diety i ćwiczeń mówi coś innego : że trzeba ćwiczyć z ciężarami, jedni mówią o bieganiu, trzeci o samym śmianiu się, jeszcze inni o diecie, że trzeba tak albo inaczej i sama nie wiem już co robić.
Moja dieta przynosi efekty, więc chyba posłucham zdrowego rozsądku.

"Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób"
No tak.. Niestety tak. Nawet nie wiedziałam, że można być tak żałosnym..
Ale to kolejne potwierdzenie tego, że znam się na ludziach.

A tak na marginesie to zapowiada się bardzo ciekawy i fajny luty. ; )
Paluch- może w końcu uda się nam zobaczyć <3

Miłego dnia
 

 


Kolejny weekend którego nie zapomnę do końca życia.
Nawet nie wiedziałam, że studniówka może być taka magiczna i cudowna. To jak się czułam, jest nie do opisania

jestem szczęśliwa bo udowodniłam sobie, że jestem taką osobą, jaką od zawsze chciałam być
Bardzo fajne uczucie.

Dzisiaj poniedziałek, kolejny dzień pracy, diety i prawdopodobnie nauki z matmy. Muszę się w końcu za to zabrać.

Nie chcę chwalić dnia.. Ale moja miłość jest coraz silniejsza. Żeby tak już zostalo, albo było coraz mocniej

Powoli planuje urodziny, ale ważniejsza jest dla mnie nasza 3 rocznica. <3
Kocham Cię Mocno ! Uwielbiam takie dni jak ten wczorajszy.

Miłego dnia
 

 


Jestem trochę zmęczona. Ciągłym pechem i niekończącą się listą zasranych obowiązków dorosłego życia.
Zapomniałam już jakie to uczucie tak po prostu o nic się nie martwić tylko z ekscytacją czekać na każdy dzień. Chyba nigdy tak nie miałam. Trochę mnie to przeraża.

Ale powoli planuje swoją przyszłość. Wiem już co chciałabym robić i będę do tego dążyć.

Dzisiaj mam zły humor z przemęczenia i ciągłego głodu.
Ale mam też obowiązki, dzięki którym o tym zapomnę.

W sobote szkoła, w niedziele chrzciny i dłuugo wyczekiwany urlop. ; )
Dam radę !

Miłego dnia
 

 


Kolejny dzień diety mija w miarę znośnie.
Tylko brzuch trochę się buntuje, chyba nie może się przyzwyczaić.
Zauważyłam też osłabienie organizmu, ale jem zdrowe rzeczy, więc nie mam pojęcia skąd to się wzięło.
Czuje głód, ciągle- to chyba jest najgorsze, ale dzięki temu też czuje się taka lekka, a to jest fajne uczucie
Podsumowując dieta ma swoje dobre i złe strony.
Dzisiaj chcę trochę poćwiczyć. Mam nadzieje, że między szukaniem butów do sukienki na studniówkę, robieniem paznokci szwagierce i pieczeniem ryby w sosie musztardowym <3 znajdę na to czas
A jeśli nie to przynajmniej spacer.

Wczoraj po raz kolejny pokonałam swój strach.
To było fajne doświadczenie i cieszę się, że to zrobiłam.
Czasami fajnie zmierzyć się ze swoimi absurdalnymi lękami i dać się ponieść chwili

Czas leci w mirę szybko, ale poproszę jeszcze szybciej !

Muszę zacząć się uczyć !!

Miłego dnia
 

 


makaron ze szpinakiem i pieczoną piersią kurczaka, a do tego zapiekany pomidor z mozzarellą. <3

Zaczynam swoją kolejną ''walkę'' z moim ciałem. Wcześniej ćwiczyłam sukcesywnie, ale jadłam to co zawsze i w tych samych ilościach. Zniechęciły mnie słowa chłopaka, prawdzie zresztą, że dieta to podstawa, jeżeli zależy mi na tym, żeby schudnąć.

Więc od 3 dni nie jem ziemniaków, smażonego mięsa, a jeżeli już to zamiast oleju dodaje bardzoo mało oliwy. Zwykły makaron zastąpiłam brązowym, tak samo pieczywo, a dzień zaczynam szklanką wody.
Do tego zaczynam ćwiczyć. Nie dużo, nie intensywnie, ale sukcesywnie i mądrze.

Jeżeli uda mi się osiągnąć zamierzony efekt, którym nie jest liczba na wadze, bo ona w czasie cyklu diametralnie mi się zmienia, tylko lepsze samopoczucie, płaski brzuch, zmniejszenie boczków i ud to za jakiś czas robię tatuaż.
To jest moją największą motywacją.

Miesiąc zapowiada się nieźle: studniówka, 18 koleżanki, chrzciny, przyjazd Madzi i planowanie urodzin. dzieje się dzieje A to uwielbiam najbardziej.

Mam nadzieje, że tym razem nic nie utnie mi skrzydeł

Miłego wieczoru
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
moje pazurki, powoli dochodzę do perfekcji.


Po tygodniowym dołku, chyba wracam do siebie.
Czasami tylko wystarczy tak mocno skupić się na czymś innym i przechodzi.

Czas między pracą, szkołą a domem leci bardzo szybko. Cieszę się, że nareszcie spełniam się w roli, w której zawsze chciałam się realizować.
Nie ma nic lepszego niż zaszklone oczy mamy-łzami radości i dumy ze mnie <3
chyba właśnie sensem życia jest kilka takich chwil.

Łatwiej jest wstawać rano, kiedy odkryje się co tak naprawdę nas uszczęśliwia.
moim celem jest mieć ładną figurę i nad tym pracuje,
mieć fredke <3
pielęgnować miłość, przyjaźń i relacje z ludźmi na których mi zależy,
odnowić kontakt z jednym człowiekiem,który jest dla mnie ważny, ale on chyba nie zdaje sobie z tego sprawy.

Jak ma się tyle do zrobienia to dni, szczególnie te zimowe wydają się za krótkie, ale przy odpowiednim planie da się zrobić wszystko i to z ładnymi długimi paznokciami, a jeszcze na piwo znajdzie się czas <3

Tylko czasami jest niestety tak, że to co jest naszą największą siłą przeradza się w słabość i tak ciężko jest wrócić na poprzedni tor. Ale na szczęście to mija, przechodzi a siła rodzi się na nowo. Tylko nie wolno gubić się samemu we własnych myślach.

Miłego dnia
 

 
Jest zimno, szaro i okropnie.
Mimo wszystko ta jesień daje mi szanse na sprawdzenie siebie i poznanie czegoś nowego... w sumie to sama ją sobie dałam.

Często myślę, że chciałabym, że dawne życie wróciło.
Żeby było tak jak wcześniej i gdybym tylko mogła cofnąć czas i do tego wrócić to bym się nie zawahała. Czuje to szczególnie kiedy mijam miejsca, które kojarzą mi się z pewnymi ludźmi, zdarzeniami, momentami radości.
Wtedy przez chwile wydaje mi się że jestem słaba, że nie potrafię udźwignąć przeszłości.
Ale na szczęście jest to tylko ulotna myśl, o której zaraz zapominam, bo w końcu uświadomiłam sobie, że gdybym nie poświęciła tak wiele kiedyś - dzisaj nie byłabym sobą i nie miałabym tego, co mam.

Trudno jest być silną cały czas. Chyba każdy z nas ma momenty w których czuje się słaby.
Na szczęście potrafię znaleźć równowagę miedzy tym co mnie niszczy, a tym co mnie buduje. Dzięki temu częściej się usmiecham i czuje satysfakcję kiedy patrzę w lustro.

Już teraz wiem, że nie wolno cięgla się kontrolować, żyć bezpiecznie, mówić to co wypada w danym momencie, bo wtedy nigdy nie poznamy siebie, i nigdy nie zadrży nam serce, kiedy ktoś powie : kurwa- Ty wiesz co... masz rację .

A tak poza tym wszystkim to zaczęłam szkołe, bardzoo mi się podoba
zaczełam staż, który oprócz tego, że tak wcześnie muszę wstać też mi się podoba.
Zaczęłam ćwiczyć i to mi sie nie podoba ale efekty pewnie będą ciekawe.

Ogólnie czas leci szybko, dużo się dzieje, jest tak jak lubie.

Mam jeszcze dwa pomysły na siebie które z czasem zrealizuje. Według mnie inwestycja w siebie- to najlepsza inwestycja!

Miłego dnia życze
 

 

Bardzo fajny przekaz, jednak wydaje mi się że zbyt mało miejsca jak na taki tatuaż i czcionka też mi się nie podoba.

Wczoraj miałam dzień załamania- siostra kupiła sobie czekoladę z karmelem... Ale nawet na nią nie spojrzałam.
Muszę być silna!

Już jestem po treningu, zaraz do lekarza.

i mam już pomysł na nowy, suuper tatuaż, ale to tylko pod warunkiem, że będę miała piękną figurę ; )
To jest moja motywacja.
postanowione - w lutym robie dziarę. <3

Lece pod zimny prysznic... ;c

Miłego dnia ; **
  • awatar hi_daarling: tatuaż w tym miejscu na ręce pięknie się prezentuje ! :)
  • awatar Gość: Kochane Pieroże moje :* !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj zaczynam piąty dzień treningu.
Nie mogę ćwiczyć od rana, bo jadę do Koszalina.
Ale wczoraj zrobiłam godzinny trening.

Ogólnie motywacja jest cały czas taka sama.
Jedyne co mnie męczy to mleko z małą zawartością tłuszczu (0.5), chleb razowy, mniej cukru do wszystkiego, zimne prysznice, ciągłe uczucie głodu.

Cieżko jest przyzwyczaić organizm do diety, ale wszystko da się zrobić. ; )

Zakwasy coraz mniej męczą, a ja z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. ; )

moje ćwiczenia zaczynam od rozgrzewki :
później brzuch:
boczki:
i booty shaking

ogólnie jest to około 40 min treningu, później dochodzą jeszcze rolki, staram się jeździć około 40 min

Życzę miłego dnia ; **
  • awatar Gość: Mój sportowy Miś :D :* Kocham ! :***
  • awatar hi_daarling: i jak efekty ? :) u mnie nikłe niestety : ( POWODZENIA ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Zdjęcie typu: natural z rana.

Dzisiaj trzeci dzień ćwiczeń od samego rana, ciężko pracuje
brzuch już staje się mniejszy, bo mniej jem i piję baardzo dużo wody.

Boli mnie dosłownie całe ciało, czuje mięśnie o których posiadaniu nie miałam pojęcia.
Ale dzięki temu stało się już bardziej napięte.
Kocham to uczucie.
W końcu pozbyłam się tego uczucia, że głowa to osobna część od reszty zwłok poniżej
teraz moje ciało całe jest w ruchu i dobrze się z tym czuje, że ta świadomość do mnie powraca.

Cieszę sie, że mam Kogoś, kto mnie wspiera
i pomaga mi wytrwać w tym wszystkim.
Nie mam na myśli tu tylko ćwiczeń i diety, ale ogólnie.

Zaraz łosoś z razowym chlebem
i trzeba wytrzymać do 14.
Ale dam radę.

Dzisiaj impreza.
w sumie dwie.
nie mogę się doczekać. ; )

--------------------------------
Nic nie warte znajomości po czasie tracą wartość
U mnie z ludźmi, jak z rapem - nie ilość, tylko jakość
Zbijam pionę ze strachem, czas lepsze życie zacząć
On daje odwagę, by cały ten burdel ogarnąć.
 

 

Zdjęcie z Werką, dzięki za wczoraj ; )

Od dzisiaj Melb i Tiffany. Brzuch i boczki.
Mam nadzieje, że coś mi to pomoże. Pogoda baardzo ładna, i w gre wchodzą jeszcze rolki.

Za 28 dni muszę wyglądać pięknie. <3
Obcięłam zniszczone końcówki, czytaj- połowę włosów.
i moje postanowienie jest takie, że im one będą dłuższe, tym ja będę chudsza.
chciałabym je obciąć na krótko, ale z bardzo ważnych przyczyn, niestety nie mogę tego zrobić - Dawid - i tak Cię Kocham!

Oby mi się udało.

Zaraz spacer
i małe zakupy.
Zapraszam jeszcze na mój instagram.
chętnie popacze na wasze chude brzuchy : https://instagram.com/pikusioowa/
Miłego dnia. ; )

  • awatar white~dove: mi się podoba- tobie nie musi. ;) jeżeli próbujesz mnie zdenerwować czy sprawić że gorzej się poczuje to niestety nie uda ci się, poniewaz mam w chuju zdanie kogoś kto nawet nie ma odwagi podpisac sie pod swoim komentarzem. piątka :*
  • awatar Gość: ćwiczenia ćwiczeniami, ja jednak radzę zmienić styl, bo tandetny jest strasznie.
  • awatar hi_daarling: obserwuję :) ja też zaczynam odchudzanie :) Powodzenia ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Powracam do bloga, ale tematyka trochę się zmieni.
Nie mieszkam już w bursie i jest to idealny czas na zmianę diety, poświęcenie więcej czasu na pielęgnacje ciała i oczywiście duszy. ; )

Zawsze kiedy kończę jakiś etap w moim życiu, w tym przypadku to liceum, mam ochotę na jakiś przełom. ; )

Chcę pisać o tym tutaj, bo to pomaga mi wytrwać w moich postanowieniach i motywuje do działania.

Ostatnio trochę mnie poniosło i zaszalałam z farbami do włosów. Niestety strasznie się to na nich odbiło.
Zrobiły się suche, zniszczone, bardziej się plączą i nie układają się już jak wcześniej. ;c ale znalazłam na to sposób.
przynajmniej dwa razy w tygodniu robię maseczkę z odżywki biovaxu, olejku rycynowego, miodu i serum 8in1 z Eveline.
Do tego codziennie herbata z pokrzywy po to żeby rosły szybko i były zdrowe. ; )

W przyszłym tygodniu zaczynam biegać z miłością mojego życia, duużo spacerować, nie ruszam słodyczy (chyba że w bardzo kryzysowych sytuacjach ), zaczynam jeść owoce, za którymi nie przepadam, wyciągnę rower z garażu i schowam tam samochód

na razie to tyle. małymi krokami do wielkiego sukcesu.
Zmieniam diametralnie nastawienie do samej siebie i mam nadzieje że do ogółu również.

a tu będę wstawiała zdjęcia z moimi osiągnięciami. ; )

Miłego dnia ; )
  • awatar hi_daarling: ooo powodzenia !:*
  • awatar Gość: Mój Kochany Pieseł, masz racje musimy ograniczyć ten samochód :D Kocham Cię Mooocno <3 !
  • awatar Another_dreams: Powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Jeszcze tylko troszkę .
Ten czas tak szybko leci. <3
Jak ja się z tego cieszę!

Dzisiaj cały dzień nauka z matmy, jutro oddaje próbne matury.
Trochę się cykam, ale wierze że będzie dobrze.

Jutro do domu ; )

Jest dobrze.

Kocham Cię krokodylku mój cudowny ; ** ; )
  • awatar Gość: Krr :* Ja Ciebie tez Kocham mój Pierożku ! Będzie ales gute z tej matmy ziomeczku ! :D :****
  • awatar hi_daarling: jaka fajna fotka :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

no cóż...
Zaczynamy wiosnę, która zawsze jest czasem zmian, nadzieji jakichś przełomów.

Moją zmianą jest zmiana nastawienia, coś z czym walczę odkąd pamiętam
nadzieją jest zdana matura i możliwość jej napisania
a przełomem jest to, co zrobię zaraz po maturach.

Dzisiaj jest mi smutno, a to tylko dlatego, że tak bardzo nie mogę się tego doczekać. Tyle obaw,strachu, wspomnień które obwiązane są tak ogromą radością.
Nie chodzi tutaj o to, że jestem materialistką, ale odzyskam to, co kiedyś mi odebrano.
myśle, że właśnie to, powoduje tą radość.

Siedzę sobie z Wiki, która już jest taka duża, czas leci szybko i bardzo się z tego cieszę.
w książkach zaczęły się ostatnie rozdziały, ostatnich podręczników w życiu!

Nienawidzę słów : norwid, podgórna, plan lekcji, nie ma zmian, na kolacje jest jajecznica, przpraszamy przerwa techniczna, jedziemy o 17, MATMA, aneta, matura, bursa, rada rodziców, nie ma ketchupu, dałaś złą karteczkę, gasimy jarzeniówki.

i chyba od maja nie użyje ich już kurwa nigdy!

chce mi się śmiać z tego wszystkiego.
i w sumie płakać trochę też, sama nie wiem.

do weekednu muszę być zdrowa!

Miłego dnia! ; **
Kocham Cię <3
  • awatar Gość: Zdrowiej szybko Misiu, Kocham Cię też mocno <3 ;***
  • awatar hi_daarling: ja też nie lubię słowa MATMA :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O masakra...

Czytałam stare wpisy i nie mogę uwierzyć jak dużo się zmieniło.
Ale chyba tylko jednej zmiany tak bardzo żałuję. Chociaż nie miałam na nią wpływu.

Za siedem tygodni matura, za dziewięć wyjazd. Czuje ze wtedy wszystko nareszcie będzie tak jak tego chce A jeśli nie to chyba już całkiem zwątpie że to wszystko ma sens.

Czekam jak nigdy na nic.
Chce w końcu poczuć jak to jest być naprawdę szczęśliwą.
Chcę zacząć życie od początku.

Miłego dnia.
  • awatar Gość: O w końcu jakiś wpis. Jakoś to być musi Kocie, powoli do celu ;) ;***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Cały tydzień w domu, ale opłacało się.
Przynajmniej jestem zdrowa, oprócz kilku siniaków

Tego co przeżyłam w sobotę, nie zapomnę nigdy...
to było straszne. Dobrze że to już za mną.

Dzisiaj od rana sprzątanie,
później wpada Miś i ciocia robić pierożki .<3

Mam nadzieje że te świeta będą magiczne, bo o niczym tak nie marzę jak właśnie o tym.

Chcę odzyskać równowagę sprzed dwóch tygodni.
To dla mnie bardzo ważne !

w przyszłym tygodniu kolejna seria matur, ale to już nie problem .

Miłego weekendu. ; )

zaczynam ćwiczyć !

Kooocham Cię Miś <3 ; **
  • awatar Gość: Też Cię Kocham Tygrys ! ;*****
  • awatar hi_daarling: u mnie też matury od poniedziałku ;/
  • awatar Zacytujmy coś razem ;3 ^^: Zapraszam, jestem tu dopiero od 2 godzin, byłabym wdzięczna za jakiś komentarz. Z góry dziękuję ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Mrau <3 jak sexi

Ostatnio wiele się wydarzyło i cieszę się z tego. Czas bardzo szybko leci i zbliża mnie do moich ponownych narodzin. Cudownie <3

Maruty poszły bardzo dobrze, nawet się nie spodziewałam. ; )

Oby tak dalej to będzie ze mną jeszcze lepiej.

Praca nad sobą się opłaca, nie ma nic ważniejszego.

Zauważyłam że nic nie dzieje się bez przyczyny.
Każde doświadczenie, które przeżyłam wiele mi dało.
Teraz po chwili załamania staje na nogi. ; )
Trochę wiary, cierpliwości i można zdziałać cuda <3

Jutro znowu piątek <3

Jest ZAJEBIŚCIE <3

Miłego wieczoru.

Koocham Cię ! ; ***
  • awatar hi_daarling: u mnie matury kiepsko xD
  • awatar Gość: ojj wdał się mały błąd (matury*), ale wpis jak zawsze świetny, prawie codziennie patrzę czy coś dodałaś :P
  • awatar Gość: Kocham Cię też mój Kocie <3 mrrr :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›