• Wpisów:603
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:6 dni temu
  • Licznik odwiedzin:57 433 / 2671 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj spędziliśmy wspaniały dzień w Gdyni. To miejsce za każdym razem zaskakuje czymś zajebistym.
Kocham te momenty kiedy zostajemy sami, tylko dla siebie i nigdzie się nie spieszymy...

Czeka mnie zmiana pracy. Bardzo się z tego cieszę. Teraz już będzie tylko lepiej. To były ciężkie wakacje ale te w przyszłym roku będą magiczne.

Teraz dieta dieta dieta.. do lutego muszę wyglądać jak gwiazda !
 

 
Jestem zmęczona, bardzo zmęczona... mam wrażenie że sytuacja w której się znajdę ma tylko jedno wyjście- w górę! Nie ważne z kim, nie ważne gdzie-oby w górę!
Ale kiedy tona warzyw i Tiger nie pomaga mi się skupić, nie wierzę ani w sukces ani w jebane dobre zakończenie.
Nienawidzę tego poziomu wykończenia, że nawet nie mogę już zasnąć.
Czeka mnie 5 dzień pod rząd 12sto godzinnej pracy.
A jutro mam iść zdobywać szczyt...
Życie jest pojebane...
Muszę przestać tkwić w tym zawieszeniu bo się wykończe.
  • awatar white~dove: @gość: No coś Ty.. ja dopiero zaczynam żyć .Ale widzę że na Ciebie już czas. A tak btw cieszę się że ktos czyta mojego bloga
  • awatar Gość: to kładź się do grobu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i zaczynamy jesień. Rok wielkich zmian i planów.
Powoli zaczynam zbierać siłę na pisanie pracy licencjackiej, ogarnianie ślubu oraz rozwijania pasji. Jeżeli na tych 3 płaszczyznach wszystko się ułoży będę najszczesliwszą osobą na świecie.
Czuje że to będzie jeden z ciekawszych miesięcy w moim życiu, tylko czas leci za szybko.

Od dzisiaj wiele się zmieni, mam tylko nadzieję że na lepsze.
Długie jesienne wieczory nie muszą być nudne ani smutne.
 

 
Ostatnio bardzo mocno czuje upływający czas. Szczególnie w lato, jest on zdecydowanie najpiękniejszy, a ja po 12 godzinach pracy wychodzę z galerii i serce mi pęka, że nie moglam chociaż na chwilę poczuć jak promienie ogrzewają moje ciało.
Mama mówiła mi, że z tego się wyrasta.. albo kłamała albo jestem niedojrzała.
Kilka wpisów temu wspominałam że ciągle na coś czekamy, do czegoś odliczamy.. A życie to tu i teraz. Boli mnie to, że tylko ludzie dotknięci ciężkimi chorobami śmiertelnymi dopiero po usłyszeniu wyroku uczą się doceniać najmniejsze detale.
Nie wiem czy to nie jest największe przekleństwo bycia czlowiekiem. Jako jedyni na Ziemii potrafimy myśleć i jako jedyni tak bardzo marnować to, co mamy najcenniejsze - czas..
  • awatar white~dove: @..::Ingaś::..: To prawda ;) pozdrawiam
  • awatar hi_daarling: mam to samo ! wychodząc do galerii dopiero wstaje słońce a wychodząc już go nie ma :(
  • awatar Gość: No widać jak jesteś dojrzała hahahaha mentalnie jak gimbaza hahahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Największym złudzeniem była myśl że z pewnych zachowań się wyrasta, że ludzie z czasem uczą się słuchać, doceniać, odwdzięczać.
Nic bardziej mylnego.. robią wszytsko, żeby miało sie podgóre, trudniej, wolą zwalić winę na kogoś bo tak przecież jest łatwiej, wymyslać jebane bajki żeby zabłysnać... Świat zmierza donikąd a ludzie wpadają do jednego kotła.
Karma wraca, każdy nie raz się o tym przekonał. Wierzę, że tym razem również mnie nie zawiedzie.
W tym co pisze nie ma nienawiści tylko zawód, kolejny.
 

 


Jest plan. Na coś wielkiego. Zawsze kiedy czuje, że jestem blisko zaczynam panikować. Cieżko jest postawić na jedną kartę wszystko na co się tak długo pracowało.
A z drugiej storny ile można tkwić w miejscu, bojąc sie stracić coś co nie ma przyszłości.
Życie zawsze bedzie robiło pod górę czas je pokonać poraz kolejny
 

 
Teraz kiedy tyle się dzieje, kiedy wiem, że wygrałam z czymś, z czym tak długo walczyłam okazuje się, że niepotrzebnie. Nic mi to nie dało...
Ilość ludzi dookoła jest wprost proporcjonalna do poczucia samotności jaką się wtedy czuje. Im więcej odmian charakteru tym więcej myśli, jak bardzo jest się innym i niezrozumiałym. Na każdym kroku widzi się i czuje ocenę: ubioru, tego co mówisz, w jaki sposób mówisz, gdzie patrzysz, z czego się śmiejesz. Strasznie przytłaczający jest fakt, że chyba nigdy nie wypełnię tej pustki.
Najlepsze jest to, że zawsze pojawiają się kiedy przestajesz walczyć, myśleć.. I dają Ci tą złudną nadzieje, a kiedy chcesz się zaangażować pojawia się jebana OCENA bez próby zrozumienia DLACZEGO.
Chcę a nawet muszę nauczyć się z tym żyć. Świat jest tak skonstruowany i zmierza w bardzo złą stronę.
Za jakiś czas przede mną wielka próba...
Muszę zebrać siły.. tylko czy wystarczy mi jej na to wszystko?
 

 
Ja wiedziałam, że karma to dziwka, całe życie w nią wierze i mam do niej szacunek, nie raz wróciła do mnie, a to boli.
To co ostatnio przydarzyło się osobie, którą znam krótko, za która nawet nie przepadam jest przegięciem.
Niewiarygodne jest to, w jaki sposób, jak szybko może posypać się całe życie, z dnia na dzień stracić wszystko co się miało, kochało, szanowało..
Dzisiejszy dzień, jest dla mnie szczególny. Kilkanaście lat temu, jedno zdarzenie wpłynęło bardzo na moje życie. Nie mam nawet zamiaru zastanawiać się co by było gdyby, ale czasami nawet jedno zdanie, jeden gest jest w stanie zniszczyć naprawę wiele.

Kończę II rok studiów, planuje ślub, jestem szczęśliwa!
Do września spełnię swoje marzenie, żeby samej sobie udowodnić, że potrafię.
Miłego wieczoru.
  • awatar white~dove: Jestesmy najszczesliwsi na swiecie! Kochamy sie. I zycze Ci zebyś tez kiedys poczul cos takiego. Wiem ze w dzisiejszych czasach to rzadkość ale trzeba mieć nadzieje. Podrawiam
  • awatar Gość: @white~dove: aha no dobra przedstawiam się to ja @japko no a teraz jak już mnie znasz i ja ciebi to ci powiem, ale ci się fuksło! No ale uważaj, bo jak się ten twój połapie coś tam ukartowała w tej główce to może być problem. Pamiętaj kiedyś to wyjdzie.
  • awatar white~dove: Ajj zal mi takich ludzi jak ty..juz po wymianie kilku zdan pod ktorymi nawet nie masz jaj sie podpisac pokazujesz jak plytkim i bezbarwnym czlowiekiem jestes. Wspolczuje a do twojego prywatnego zycia serio mam je w dupie. Jak ciebie tak bardzo interesuje moje to przezywaj to w ciszy bo serio tutaj i tak nikt nie wchodzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No i stało się..
Kurde.. zaczynam bać się marzyć bo wszystko się spełnia.
Praca, sesja, siłownia, dom.
Zaraz urlop. <3

Jest coraz lepiej
  • awatar white~dove: @gość: nie popisuj się i tak nikt oprócz mnie i ciebie tego nie czyta. Pozdrawiam i cieszę sie, że tak często tu zaglądasz, chyba częsciej niż ja. ;)
  • awatar Gość: ocknełas się XD ty ejjj ale ty ześ tu karyniła jaki wstyd :( Nuda i beka a wyrosłaś coś już z tego? Wątpliwe no nie :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Podsumowując 21 rok mojego życia. Jedno mogę powiedzieć działo się..
Cieszę się ze pomimo tego ile razu chciałam się poddać, nie zrobiłam tego. Ten rok dał mi wiele satysfakcji. Pokazał, ze moje serducho wiele jest wstanie zdziałać. Do końca życia najważniejszy jest dla mnie uśmiech osób które kocham. Wiele razy pomogłam, pokazałam ludziom wyjście z sytuacji, a biedni myśleli ze już w niej zostaną.
Ten rok dał mi też wiarę. Utrzymywał mnie w niej i tak bardzo długo. Chyba pierwszy raz w życiu na moment poczułam, ze mam wszystko czego chciałam, ze jestem szczęśliwa. Wstawałam rano z uśmiechem i byłam pewna ze ten dzień będzie dobry, najśmieszniejsze jest to, ze był.
Jak przeżyje się w życiu tak wiele i tak szybko się dorośnie docenia się wszystko, najmniejsze gesty, każdy dzień, każda kawe, każdego kaca, zapach grilla, to ze pierwszy raz w życiu kąpałam się w morzu z własna siostra która ma ponad 30 lat.
Cały rok pracowałam, weekendy uczelnia ale kiedy miałam czas dla siebie czułam jak bardzo jestem szczęśliwa. Cieszę się ze tak bardzo dosadnie czuje życie.
W 2018 rok weszłam z rozczarowaniem i to tak przykrym ze nawet jak chciałabym zatęsknić to nie mam za czym. I to jest chyba najgorsze bo coś co stwarzało piękne pozory, unosiło się tak lekko jak bańka mydlana po prostu pękło rozbryzgując się na podłodze zanim zdarzyłam powiedzieć cokolwiek.
Kolejna bolesna lekcja od życia. Nie wolno od mydła oczekiwać ze zamieni sie w kamień.
Obiecałam sobie ze już nigdy nie popełnię tego błędu. Dobro nie wraca.
Dzisiaj jestem pewna ze za rok będę taka sama z przegrzana kontrolką siły.
I mam tylko jedna prośbę do życia- odwdzięcz mi się kurwo !
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nowy rok przywitany na miło. <3
To był dobry rok. Dużo nowych, pięknych sytuacji.
głównie skupiałam się w 2017 na dawaniu. W 18 zacznę inwestować w siebie.
Parę sytuacji pokazało mi, że nad wieloma cechami znowu muszę popracować. Troszkę się zgubiłam i skupiłam swoją uwagę nie na tym, na czym powinnam.

Powoli zaczynają się przygotowania do najpiękniejszego dnia w moim życiu. Jestem przeszczęśliwa i nie wierze.. <3 Czas leci tak szybko, nie chcę zmarnować nawet minuty.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jest pięknie. Pomimo uczelni, pracy, codzienności cały czas się uśmiecham. Kolejne święta i sylwester przed nami. Na nowy rok planuje tylko żebym dalej była szczęśliwa. Na horyzoncie pojawiła się nowa osoba warta mojej uwagi.. jestem pełna nadzieji.
Ten rok może nie był idealny, ale jak każdy bardzo dużo mnie nauczył.
Za mną koncert Keke. Stałam na scenie próbując powstrzymać łzy przy kawałku „smutek”.
Czekam na nowy album ❤️
Przede mna ostatni zjazd i sesja. Jest serio dobrze.
W sobotę do domku. Oby te święta były lepsze niż każde poprzednie.


 

 

Ludzie zawsze znajda powód żeby Cię znienawidzić.. bo masz drogie ciuchy, miłość, jesteś szczęśliwa, spełniasz marzenia, żyjesz życiem, o którym oni nawet boja się marzyć. Nigdy nie wolno się o to obwiniać. Każdy ruch musisz wykonywać w zgodzie ze sobą. Na końcu zawsze zostajesz sam-Ty i Twoje odbicie w lustrze. To Ty do końca życia będziesz patrzył w tą twarz Pamiętaj!
Graj czysto a zawsze będziesz patrzył w lustro z duma, nawet jak teraz masz czego żałować, spróbuj naprawić błąd uda się to super ,nie ? Widocznie tak miało być.
Bądź dla siebie najważniejsza osoba, bądź swoim przyjacielem.
Dobranoc

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Słowa które wczoraj napisał mi Ktoś, kto dobrze mnie zna...
Nie bez przyczyny są spełnieniem moich marzeń.
Od wczoraj cały czas dzięki temu się uśmiecham.
Jest to mój ulubiony komplement.

Anglia zbliża się wielkimi krokami.
Nie mogę się doczekać momentu spotkania z Madzikiem.
Cudownie pierwszy raz od 11 lat spędzić z Nią urodziny.

Jestem po wszystkich poprawkach i śmiało można nazywać mnie studentką II roku kosmetologii.
Jest cudnie.. Dużo stresu ale gdzieś tam w tym skamieniałym sercu czuję, że było warto. <3

Miłego dnia.
  • awatar white~dove: W niewoli, która jest Twoim największym marzeniem?
  • awatar Gość: Prawda. Brak wolności to brak rozwoju. Żyjesz w niewoli. Szczerze Ci współczuję... ;(
  • awatar hi_daarling: powodzenia :) !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 




Weekend jak najbardziej udany.
Wróciłam z domu "prawie" z uśmiechem na ustach.
Z mamą ostatnio ciągle na propsie.
Fajnie, że jest ze mnie taka dumna.
Cały czas bardzo mi na tym zależy.

Kolacja u rodziców Dawida też bardzo udana.
Rocznica, wino i wideo ze ślubu.
Potem jak zwykle noc z Moimi słoneczkami.
Kurde ile ja na to czekałam, żeby tak po prostu usiąść i porozmawiać z dojrzałymi, myślącymi mężczyznami.
Kocham Was wszystkich i każdego z osobna.

O dzisiejszych przygodach raczej wolę nie wspominać. Dobrze, że wszystko się tak skończyło, bo mogło być słabo.

Kochanie moje szykuje kolacje ja się biorę za Mel b i Tiffany i zaczynamy nowy tydzień.
Czuje, że to NASZ czas <3
Miłego wieczoru Wam życzę.
 

 


Jutro poprawka, za tydzień druga i trzecia
najlepsze jest to, że to jedyny problem jaki mam w tym momencie.
Czytam stare wpisy.. Nie mogę uwierzyć że byłam tak rozchwianą emocjonalnie dziewczynką.
W sumie miałam swoje powody, wielu rzeczy nie mogłam zrozumieć a mimo wszystko musiałam się z nimi godzić.

Teraz jest łatwiej, więcej zależy ode mnie, wszystko zależy ode mnie.

Walka w głowie nadal trwa, ale powoli cichnie, powoli godzę się ze wszystkim co przyniesie każdy nowy dzień.

Chce studiować, chcę skończyć to co zaczęłam i wiem, że się uda.

21.09 Anglia <3 Ciesze się znowu jak głupia. Ten wyjazd będzie inny niż wszystkie.
Miłego wieczoru.
 

 



Moja druga dziara. Kolejna, wyrażająca więcej niż tysiąc słów.
Kiedy obiecywałam sobie że będę ją miałam, byłam w totalnej, życiowej DUPIE.
Teraz ? Jestem zaręczona z największa miłością mojego życia, studiuje, na nic nie brakuje mi pieniędzy, czuję się piękna, jestem dumna z mojej indywidualności. Patrząc w lustro nie czuję wstydu. Niczego w życiu nie żałuje. Żadnej sytuacji która nauczyla mnie czegokolwiek.
Spełniło się wszystko o czym marzyłam płacząc w poduszkę z powodu kompleksów, nieszczęśliwej miłości, braku akceptacji. Dzisiaj mogę powiedzieć, ze mam wszystko czego chciałam.
Dziara zostanie ze mną na zawsze tak jak przeszłość. Nie wstydzę się jej. Teraz jestem tym kim jestem tylko dzięki sobie i własnej sile. Każdemu, nawet największemu wrogowi, życzę żeby czuł to co ja kiedy patrzę w lustro.
Jestem inna, jestem dumna z siebie jak paw!
 

 


Znowu długo mnie tu nie było.
Znowu jestem chora. Przeżyłam zębowy koszmar. Nie życzę togo nikomu... straszny ból, opuchnięta twarz, gorączka.
A to tylko dlatego, że zaufałam ''dobremu'' dentyście.

Tyle w około choroby, raka, cierpienia. Przeraża mnie to, ale też skłania do docenienia swojego życia i przetrwania ciężkich chwil. Zawsze kiedy mi źle, myślę o ludziach którzy mają gorzej ode mnie.
To daje mi siłę- pokazuje, że przecież nie jest aż tak tragicznie.

Wielkimi krokami zbliżają się wielkie zmiany.
Początek nowego życia. Myślałam, że bedę czuła większy entuzjazm. Niestety strach i nieuzasadniony lęk powoduje, że mam ochotę skulić się pod kocem przytulić do mamy i tak już zostać.
Mam zbyt duże ambicje. Muszę jak zawsze dać siebie wszystko- i mam nadzieje, że przynajmniej tym razem los się do mnie uśmiechnie.

Nie chcę przetrwać życia- chce je przeżyć i to jak najlepiej!
A czuję, że rodzą się we mnie zmiany. One zawsze dają mi siłę.

A tak poza tym do w piątek koncert Słonia. Nie mogę się doczekać. Przyda mi się trochę rozrywki. Sobota, Niedziela szkoła.
Nareszcie czegoś się nauczę.

Potem praca praca i tak dalej.

Miłego dnia życzę. ; )
 

 


Weekend był zajebisty
Porobiłam trochę pazurków, odpoczęłam.
Wypady do Koszalina nocą są zajebiste. Piwo, muzyka, moje mordy i bardzo zdrowe żarcie z maka.. ;c
Ale raz nie zawsze.
Zabrał się z nami jeszcze Albert. I byłoo dużo śmiechu jak zawsze z nim.

Wczoraj przedłużyłam sobie weekend i wzięłam wolne.
Od dzisiaj zaczynam nosić okulary.. Nie jestem z tego zadowolona, ale jak trzeba to trzeba.
Czas umówić się jeszcze do dentysty, tak żeby przed wylotem nie było żadnych problemów.

Wkurwia mnie to, że każdy wybór, jakiego muszę dokonać jest pomiędzy tym, co powinnam a tym co czuje.
To dotyczy wszystkiego np. nie widywać się w ogóle, czy słuchać fałszywego pierdolenia i udawać że jest dobrze.
Postawić na wyjazd i tęsknić, czy zostać i żałować do końca życia, że nigdy nie spróbowałam.
Przefarbować włosy na blond niszcząc je przy tym okrutnie, czy zostawić nudny kolor i mieć zdrowe.
to jedna setna moich sprzecznych myśli.

Te wszystko męczy. Chce obejrzeć jakiś długi film i dać mózgowi odpocząć. Chcę na chwile przestać o tym wszystkim myśleć!

Ostatnio znowu oglądamy wszystkie części piły.
Ten film, na prawdę wiele daje do myślenia.
nie jest tylko krwawą wypociną jakiegoś psychola,
jest nauką, że trzeba doceniać swoich bliskich, życie i wszystko co nas otacza, żyć w zgodzie ze sobą. Może przedstawia to w drastyczny sposób, ale jakoś trzeba dotrzeć do masy ślepych owiec.

Dzisiaj kolejna cześć.

Oby do wieczora.
Miłego ;*
 

 

Mój Ukochany <3

Dzisiejszy sen znowu spowodował, że myślę o czymś o czym nie powinnam. Zastanawiam się w ogóle, skąd takie rzeczy biorą się w mojej głowie. Chociaż z jednej strony wolę mieć złe sny i cieszyć się, że się obudziłam, niż śnić jak spełniają się moje marzenia a potem... się budzić.
To chyba najgorsze co może być..

Dzisiaj miałam jechać na koncert zeusa, ale jak zwykle coś stanęło mi na drodze. I tak muszę go zobaczyć jeszcze w tym roku. Nie ma opcji, że nie.

Więc wieczór spędzam w pubie, przed tym idę do okulisty i ogarnę trochę w domu, bo moja Coffe troszkę nabrudziła.

Mobilizuje się ostro na poniedziałkowe ćwiczenia i w końcu zacznę żyć tak jak chcę a nie walczyć o przetrwanie.

Co by sie nie działo, dzisiaj jest piątek! <3
Więc miłego wieczoru wszystkim życzę, bo dzień i tak spędzacie w szkole albo w pracy..

Wpadajcie na mój instagram : https://www.instagram.com/pikusioowa/
 

 

Mój Ukochany <3

Dzisiejszy sen znowu spowodował, że myślę o czymś o czym nie powinnam. Zastanawiam się w ogóle, skąd takie rzeczy biorą się w mojej głowie. Chociaż z jednej strony wolę mieć złe sny i cieszyć się, że się obudziłam, niż śnić jak spełniają się moje marzenia a potem... się budzić.
To chyba najgorsze co może być..

Dzisiaj miałam jechać na koncert zeusa, ale jak zwykle coś stanęło mi na drodze. I tak muszę go zobaczyć jeszcze w tym roku. Nie ma opcji, że nie.

Więc wieczór spędzam w pubie, przed tym idę do okulisty i ogarnę trochę w domu, bo moja Coffe troszkę nabrudziła.

Mobilizuje się ostro na poniedziałkowe ćwiczenia i w końcu zacznę żyć tak jak chcę a nie walczyć o przetrwanie.

Co by sie nie działo, dzisiaj jest piątek! <3
Więc miłego wieczoru wszystkim życzę, bo dzień i tak spędzacie w szkole albo w pracy..

Wpadajcie na mój instagram : https://www.instagram.com/pikusioowa/
 

 

Moje nowe pazurki.
Trochę czasu zajęło mi, żeby je zrobić, ale są piękne i długie.

dzisiaj jestem niewyspana i boli mnie brzuch.
Nie lubię dni, w które w ogóle nie mam siły na nic.
Ale od przyszłego tygodnia zaczynam ćwiczyć.
Codziennie po więcej, uściślam dietę i spędzam więcej czasu na spacerach.

Koniec z lenistwem w domu przed tv, która kusi mnie ostatnio nowymi sezonami programów, które lubię.

Jutro już piątek. i moje ulubione dni tygodnia się zaczynają ; )

Na dzisiaj nie mam żadnych, mądrych przemyśleń.
Chciałam tylko pochwalić się pazurkami i pożalić, że źle się czuje.

Dzięki za uwagę, miłego dnia
 

 

Moja gryząca księżniczka.

Nareszcie pojawiło się słonko <3
Długo na to czekałam.
Aż chce się żyć, czuć nadchodzące zmiany, o których na samą myśl jestem taka szczęśliwa!

Decyzja w sprawie naszej przyszłości prawie podjęta.
Te platoniczne rozmowy powoli ułożyły się w logiczną całość. Ciężko jest pogodzić ze sobą dwa inne charaktery, wykształcenie, zainteresowania i sytuacje rodzinne i wybrać odpowiednią drogę dla obu z nas. Ale wydaje mi się, że nasza miłość pcha nas w jednym kierunku.

Kompromisy są najważniejsze, bo przecież nigdy nie wiadomo czy na czyimś pomyśle, nie wyjdziesz lepiej niż kierując się swoją intuicją.

Na szczęście jesteśmy młodzi, silni i odważni- dlatego zawsze damy sobie radę

Pamiętam jak siedziałam w bursie, 2 lata temu. Tak bardzo nienawidziłam tego miejsca, że codziennie pijąc kawę i malując się do szkoły, której też nienawidziłam , myślałam o przyszłości. Codziennie tworzyłam obraz tego, jak będzie wyglądało moje życie, co będę jadła, jak będę wyglądała, gdzie mieszkała, pracowała.

A ta przyszłość nadeszła, już w niej żyje, aż ciężko mi w to uwierzyć.
Jestem bardzo szczęśliwa, że bez względu na całe zło które mnie otacza, potrafię iść do przodu, potrawie zmienić myślenie, zrozumieć pewne zachowania, zapomnieć o sytuacjach i ludziach, przez których bolało serce.

Jestem tutaj, cały czas niezmienna, taka sama. To moja największa duma.

Miłego dnia.
 

 


Wieczór u Justyny udany.
Duużo wspomnień i śmiechu. Własnie takie dni lubię najbardziej.

Mam swojego cudownego pieska <3
Jestem teraz w pracy a moja księżniczka czeka na mnie w domu
Już od tak dawna chciałam mieć swojego zwierzaka.
A moja niebieskooka piękność to był najlepszy wybór.
Ciężko będzie się z nią pożegnać na całe 4 albo 5 miesięcy..

Czas bardzo szybko leci. Wiele rzeczy się zmienia, jedne na lepsze, drugie na gorsze.
O niektóre sprawy należy walczyć i dążyć do osiągnięcia celu, ale czasami dla własnego dobra trzeba po prostu odpuścić.
Śmieszy mnie to, że to wszystko tak diametralnie się zmienia. To bez czego nie wyobrażaliśmy sobie życia kiedyś- dzisiaj nie jest nam w ogóle potrzebne, wręcz zbędne. Tęskni się wtedy tylko i wyłącznie za wspomnieniami z tym związanymi. Chciałoby się wtedy przenieść do tego czasu, żyć tym chociaż przez chwile, ale w czasie teraźniejszym nie ma już na to miejsca.

Życie potrafi być przewrotne i wredne, ale to co nam zostało to śmiać się z tego i iść dalej. Bo stanie w miejscu, albo walka z wiatrakami nic nam przecież nie da.

Miłego dnia życzę ; )
 

 

Bardzo dziękuje za cudowny prezent <3
Jestem księżniczką najcudowniejszego chłopaka na ziemi

Wczoraj z Misiakiem zrobiliśmy w moim pokoju mały remont.
Jego pomysły zawsze są świeże a ich wykonanie jeszcze lepsze <3
Teraz będzie nam o wiele wygodniej

Rozmowa z Madzią też tak wiele mi dała.
Dawno nikt nie powiedział mi tyle ciepłych, budujących słów.
Powoli zaczynam sobie uświadamiać, że to co mówiła jest prawdą.

Dzisiaj wielki dzień.
Jadę z Dawidem po nowego pieska. <3
Na razie będzie malutki i słodki, ale jak urośnie too.. nie radzę mnie denerwować

W sobotę jedziemy do dżasty na domówkę <3
nie mogę się doczekać, bedzie zajebiście

a w niedziele Jantar. Kolacja i pobiegamy troche po sklepach

Miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›